Magazyn „Link”, wydany w październiku 2022 r.
Holenderska mega-drukarnia spryskuje każdą główkę sałaty osobno

Magazyn „Link”, wydany w październiku 2022 r.
Holenderska mega-drukarnia spryskuje każdą główkę sałaty osobno
W tej chwili, kiedy rolnicy opryskują swoje pola – nawozami albo pestycydami – wszystkie rośliny dostają taką samą dawkę. To niezbyt efektywne, bo niektóre potrzebują więcej, a inne wcale nie potrzebują aż tyle. BBLeap Rijen w Holandii opracowała innowacyjną technologię, która pozwala rolnikom decydować, jaką strategię chcą zastosować w przypadku każdej rośliny.
AUTOR: Alexander Pil
Technologia BBLeapreguluje opryskiwacz na poziomie poszczególnych roślin, dzięki czemu rolnicy zużywają mniej środków i zbierają większe plony.
Peter Millenaar z BBLeap:
„Reszta świata chce znać średnią, my nie”.
„Nikt nie potrafi tego, co my.” Peter Millenaar z BBLeap owija w bawełnę. „Niektóre firmy twierdzą, że potrafią to zrobić, ale w praktyce im się to nie udaje. Tylko my dysponujemy własną technologią, która pozwala hodowcom pielęgnować uprawy na poziomie pojedynczych roślin.” Niezależnie od tego, czy chodzi o składniki odżywcze, czy pestycydy, oprogramowanie i sprzęt tej firmy z holenderskiego miasta Rijen pozwalają dostarczyć dokładnie odpowiednią ilość do każdej pojedynczej rośliny.
Jeśli przyjrzysz się uważnie polu, nagle dostrzeżesz wiele różnic. Różnice w wysokości, inny rodzaj gleby czy mniej światła słonecznego z powodu drzew zasłaniających pole – wszystkie te czynniki tworzą mikroklimaty. „Na jednej działce różnice te mogą być naprawdę spore” – mówi Millenaar. „Widać to po tym, jak pojawiają się plagi; zawsze zaczynają się one w miejscu, gdzie warunki są optymalne dla danej choroby lub szkodnika. Stamtąd rozprzestrzeniają się na resztę pola”.
Kiedy Millenaar spaceruje po polu z rolnikiem, często potrafi idealnie wskazać, co tak naprawdę powinno się wydarzyć. „Właściwie to dlatego, że nie potrafił w ogóle tego rozróżnić” – mówi Millenaar. „W tej chwili decyduje, jaką strategię zastosować, na podstawie tego, co widzi. Całe pole dostaje dokładnie taką samą dawkę, więc niektóre uprawy dostają za mało, a inne za dużo. To nie jest efektywne, a co więcej, nie daje najlepszych wyników”.
O wiele tańsze
Przykład. BBLeap pomogła BBLeap hodowcy buraków, który chciał zwalczyć chwasty rosnące między jego roślinami. Kiedy hodowca i programiści z BBLeap dokładniej BBLeap działce, okazało się, że chwasty nie stanowiły ogólnego problemu. „Tylko w niektórych miejscach utrudniały wzrost buraków” – mówi Millenaar.
Zdjęcia satelitarne sprzed kilku tygodni pokazały, co się działo. Chwasty wyrosły dokładnie tam, gdzie ostatnio rosły liście buraków cukrowych. „Te zdjęcia były świetnym materiałem dla naszego oprogramowania, które mogło opryskiwacz wskazać opryskiwacz , gdzie spryskać pestycydami, a które obszary pominąć. W rezultacie rolnik spryskał tylko około 20 procent swojej działki. To oczywiście znacznie tańsze. A te 80 procent buraków, które nie zostały spryskane, rosło lepiej, bo nie zakłócono ich wzrostu” – dodaje Millenaar.
Właśnie odpowiednia dawka, dokładnie tam, gdzie trzeba
Zlecaj na zewnątrz jak najwięcej
Technologię, którą BBLeap , można porównać do gigantycznej drukarki mobilnej, która pozwala wydrukować obraz w wysokiej rozdzielczości bezpośrednio na polu, gdzie każda roślina stanowi jeden piksel. Największym wyzwaniem jest zebranie informacji potrzebnych do stworzenia tego „obrazu”. BBLeap wszystkie dostępne zasoby i łączy je w jedną całość.
„Dane mogą pochodzić ze zdjęć satelitarnych, jak w przypadku plantacji buraków, ale też z map wysokościowych dostępnych w Google Earth albo z dronów przelatujących nad polem” – podsumowuje Millenaar. Trwa intensywny rozwój czujników, które potrafią rejestrować stan upraw. „Zamontowane na ramieniu opryskiwacza potrafią wykryć, gdzie jest dużo zieleni, a gdzie mało, oraz czy istnieje ryzyko pojawienia się chorób”.
Innowacje w dziedzinie czujników rozwijają się szybko, ale dla BBLeap to wciąż za wolno. Millenaar: „Wolelibyśmy nie tracić czasu na czujniki, ale często nie da się tego uniknąć. Zawsze staramy się zlecać na zewnątrz jak najwięcej, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzęt, ale ponieważ tak bardzo wyprzedzamy konkurencję, regularnie musimy radzić sobie sami”.
Problem polega często na tym, że rolnictwo to zupełnie inny świat niż, na przykład, przemysł. Millenaar: „Sprzęt musi wytrzymywać ekstremalne warunki pogodowe – od mroźnego zimna po palący upał, no i oczywiście deszcz. Mamy tu do czynienia z urządzeniami przenośnymi, co oznacza, że podzespoły muszą znacznie lepiej znosić wstrząsy, a połączenia fizyczne też wymagają szczególnej uwagi”.
Martwy punkt
Żeby jeszcze lepiej pokazać, na czym polega to wyzwanie, Millenaar opowiada o pierwszym kliencie BBLeap, który trzy lata temu zamówił pierwszy system: holenderskim hodowcy ziemniaków i pionierze tej technologii, Jacobie van den Borne. „Dopiero zaczynaliśmy, a on powiedział: jeśli to, co mówicie, jest prawdą, to to pokażcie. Teraz ma już dwa systemy opryskiwania z naszą technologią, a w tej chwili jego trzecia maszyna jest właśnie w nią wyposażana, żeby mógł traktować każdą roślinę ziemniaka osobno”.
Dla tych, którzy nie są specjalistami w uprawie ziemniaków: ziemniaków nie można zbierać, dopóki część nadziemna rośliny nie obumrze całkowicie. To warunek konieczny, żeby skórka była dobrej jakości, co pozwala uniknąć strat na dalszych etapach przetwarzania. Proces wzrostu i obumierania nigdy nie przebiega jednocześnie na jednym polu. Jednak hodowca ziemniaków nie może czekać, aż jesienią wszystkie rośliny obumrą, bo naraża się wtedy na ryzyko, że mróz lub zbyt obfite deszcze zniszczą całe zbiory. Musi więc znaleźć rozwiązanie dla roślin, które wciąż stoją na polu.
„Powiedzmy, że na polu, powiedzmy, połowa roślin zginęła z przyczyn naturalnych, a druga połowa wciąż żyje – w mniejszym lub większym stopniu. Trzeba je spryskać” – wyjaśnia Millenaar. „Ciągnik ze skanerem na dachu przejeżdża przez pole Van den Borne’a i określa, jak zielona jest każda roślina oraz jaka powinna być dawka pestycydu. Więc niektóre dostają pełną dawkę, a inne nic. W pierwszej rundzie po polu możesz zaoszczędzić połowę środków, a w drugiej z łatwością nawet 90 procent”.
BBLeap skaner od greckiego dostawcy. „Mieliśmy małe trudności z wyciąągnięciem wszystkich danych z systemu” – mówi Millenaar. W końcu reszta świata chce znać średnią dla całego zakresu działania skanera. „Ale my oczywiście nie – my chcemy wiedzieć wszystko na poziomie zakładu. W końcu nam się udało. Ale rozumiem dostawcę, bo z naszego punktu widzenia to dla branży pewien „martwy punkt”.
Małe uprawy dają większe plony
Dla BBLeap nie ma większego znaczenia, co ich systemy rozprowadzają na polach. Zasadniczo można stosować dowolne ciecze. Oprócz zwalczania chwastów czy przyspieszania procesu obumierania roślin ziemniaka, dysze mogą też dostarczać składniki odżywcze w dokładnie odpowiednich ilościach i dokładnie w odpowiednie miejsce.
„W Stanach mamy aplikację, która osobno mierzy wielkość każdej główki sałaty” – podaje Millenaar kolejny przykład. „Przelatujemy dronem nad polem i na podstawie tych zdjęć widzimy, jak bardzo urosła każda roślina. Następnie algorytm uczenia maszynowego określa, ile składników odżywczych należy dodać”.
„Oczywiście można rozpylić wszędzie taką samą ilość. Tak właśnie wygląda to obecnie na większości pól. Ale dzięki naszej technologii hodowca sałaty może precyzyjnie dostosować dawkę z dokładnością do pięciu na pięć centymetrów” – kontynuuje Millenaar. „Rośliny, które są zdecydowanie za małe, nie dostają nic. Inwestowanie w nie to strata, więc się z nich rezygnuje. Małe rośliny dostają dużo składników odżywczych, średnie główki dostają minimalną dawkę, a największe nie dostają nic. Podczas zbiorów wszystkie główki są mniej więcej tej samej wielkości. Dzięki temu, że dostajesz mniej składników odżywczych – bo możesz lepiej regulować dawkę – masz jeszcze większy plon”.
Również w przypadku amerykańskiego hodowcy sałaty BBLeap napotkała problemy, bo trochę wyprzedziła realia. Dostawcy dronów twierdzili, że dostarczenie potrzebnych zdjęć to bułka z masłem, ale w praktyce okazało się to nieco trudniejsze. „W końcu trzeba zadbać o to, żeby strategia opracowana dla konkretnej rośliny została dokładnie wdrożona właśnie na tej roślinie. To praca z centymetrową precyzją” – mówi Millenaar.
Przejęcie?
W idealnym świecie Millenaara rolnicy wkrótce sami będą dostosowywać ustawienia swojego systemu. Na przykład – ile chcą zainwestować w uprawy, które mają opóźnienia we wzroście? Widzi w tym wyzwanie. „Prawie każdy, kto odwiedza pole rolnika, zarabia na sprzedaży jak największej ilości nawozów lub pestycydów. To wielkie firmy, które mają sprzeczne interesy” – mówi Millenaar. „Wszyscy mówią o zrównoważonym rozwoju, ale w perspektywie krótkoterminowej oznacza to po prostu utratę dochodów dla tych podmiotów. Oczywiście mają świetnie dopracowany marketing. Ale kiedy przychodzi co do czego, ich działania na rzecz zrównoważonego rozwoju zazwyczaj ograniczają się do kilku paneli słonecznych na dachu.
UE wprowadza coraz surowsze wymagania dotyczące stosowania środków chemicznych w rolnictwie. „To zmniejszenie o połowę, o którym myśli Frans Timmermans, naprawdę się stanie” – zapewnia Millenaar. „Dlatego dobrze byłoby, gdyby duzi dostawcy rolni znaleźli model, który pozwoliłby im zarabiać więcej, gdy rolnik zużywa mniej środków, ale osiąga wyższą jakość i większe zbiory”. Millenaar zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie nie stanie się to w najbliższym czasie. „Ale zawsze są innowatorzy, ludzie, którzy wyznaczają trendy. To właśnie do takich klientów kierujemy nasze działania. Kiedy odniesiemy tam sukces i pokażemy, że to działa, reszta pójdzie w nasze ślady”.
Kolejnym kierunkiem, w którym BBLeap , jest przejmowanie kontroli nad maszynami producentów pojazdów rolniczych. Czy to możliwe, że taki gracz przejąłby BBLeap? „Nasza technologia tak bardzo wyprzedza to, co jest dostępne gdzie indziej na rynku, że gdybyśmy ją sprzedali, w takiej organizacji po prostu by zginęła. Najpierw chcemy wyznaczyć standard. Dopiero wtedy możemy rozważyć sprzedaż części naszej technologii – na przykład na licencji.”
Alexander Pil jest niezależnym dziennikarzem zajmującym się tematyką technologiczną.
Ten artykuł ukazał się w www.linkmagazine.nl.
Skonfiguruj swoje LeapBox już teraz
retrofit praktycznie w przypadku każdej marki i każdego typu opryskiwacz. Dowiedz się więcej na stronie
o możliwościach „Farming On Plant Level” z wykorzystaniem twojego opryskiwacz.
Zobacz więcej historii


