„Odkąd zaczęliśmy korzystać z BBLeap, nie chcę już nigdy wracać do poprzedniego rozwiązania”
Jak Ralph Vugts zapewnił swojej firmie spokój ducha, pewność siebie i gotowość na przyszłość dzięki precyzyjnemu opryskiwaniuPrecyzja w szkółkarstwie i uprawie roli
Ralph Vugts prowadzi zróżnicowane i intensywne gospodarstwo w Brabancji Północnej, obejmujące 200 hektarów szkółki drzew i gruntów ornych. Od choinek bożonarodzeniowych po bukszpan, od ziemniaków po cebulę – każda uprawa wymaga innego podejścia do oprysków. Szczególnie w szkółce drzew, gdzie rośliny rosną blisko siebie i pozostają na tej samej działce przez wiele lat, skuteczne opryskiwanie może stanowić prawdziwe wyzwanie.
„Kiedyś w szkółce zużywaliśmy ponad 1000 litrów na hektar” – wyjaśnia Ralph. „To naprawdę dużo wody. Poza tym ciągle musieliśmy przełączać się między grubymi a drobnymi Kropla systemie Kropla, w zależności od zabiegu. Za każdym razem trzeba było się nad tym długo zastanawiać”.
„System jest przyjazny dla użytkownika, precyzyjny i niezawodny. A to daje spokój ducha – co jest chyba najcenniejszą rzeczą, jaką może mieć hodowca.” – Ralph Vugts
Ciekawostki o gospodarstwie
Flora Partners
Lokalizacja: Brabancja Północna, Holandia
Właściciel: Ralph Vugts
BBLeap od: 2024
Uprawy:
– Szkółka drzew: drzewa iglaste, bukszpan, choinki bożonarodzeniowe
– Uprawy polowe: ziemniaki, cebula, kukurydza
Powierzchnia:
– 100 ha szkółki drzew
– 100 ha upraw polowych
– 5 ha uprawy w pojemnikach (doniczkowej)
Funkcje: Leapbox
opryskiwacz : opryskiwacz wspomaganiem pneumatycznym
Większa kontrola, bez wątpienia
Sytuacja zmieniła się w 2024 roku, kiedy Ralph zdecydował się na system BBLeap . „Najbardziej podoba mi się to, że teraz wystarczy, że ustawię Kropla w systemie, a ona pozostaje stała – od początku do końca pola. Niezależnie od prędkości czy warunków”.
Taki poziom precyzji nie tylko poprawia wyniki, ale też daje spokój ducha. „Kiedyś po oprysku zastanawiałem się: czy zrobiłem to dobrze? Teraz mam pewność. A jeśli efekt nie był taki, jakiego się spodziewałem, po prostu dostosuję ustawienia następnym razem. Ale już nie mam wątpliwości co do samego oprysku”.
„System myśli za nas, a to dodaje pewności siebie.” – Ralph Vugts
Mniej myślenia, więcej działania
Wcześniej Ralph musiał ciągle balansować między prędkością, ciśnieniem i Rozpylacz . „Gdy jechałeś szybciej, ciśnienie rosło. To oznaczało, że krople były drobniejsze, podczas gdy potrzebne były grubsze. Prowadziło to do błędów. Teraz mój operator nie musi się martwić. System myśli za niego, a Kropla pozostaje taka sama, niezależnie od prędkości.”
Zauważa też poprawę na skrajach pól. „Wcześniej dawka często była nieprawidłowa na początku i na końcu rzędów. Dzięki BBLeap to już przeszłość”.
Nie jestem pionierem – ale jestem przekonany
Ralph nie uważa się za kogoś, kto od razu wdraża nowinki. „Nie jestem pionierem” – mówi szczerze. „Odwiedziliśmy hodowcę w środkowej Holandii, który korzystał z tego systemu już od kilku lat. Wtedy właśnie zrozumieliśmy: to naprawdę działa. Dopiero wtedy zdecydowaliśmy się na to”.
Co zadecydowało o jego wyborze? Obsługa i wsparcie. „Świadomość, że w razie problemów mogę liczyć na zdalną pomoc – to dodało mi pewności. Niedawno zepsuła się jedna z części. W mgnieniu oka wszystko znów działało, bez konieczności wzywania mechanika na miejsce. To właśnie nazywam niezawodnością działania”.
Inwestycja w przyszłość
Ralph przyznaje, że trudno od razu oszacować korzyści finansowe. „Niezależnie od tego, czy skuteczność oprysku wynosi 80 czy 90 procent – nie da się tego dokładnie wycenić. Ale mam wrażenie, że teraz radzimy sobie lepiej”. To wrażenie potwierdziły testy w terenie. „Dzięki papierowi wrażliwemu na wodę zauważyłem, że Pokrycie znacznie lepsze niż wcześniej. To utwierdza mnie w przekonaniu, że szybko zwróci nam się ten system”.
Ralph uważa też, że ta technologia to krok w kierunku dostosowania się do bardziej rygorystycznych przepisów. „Myślę, że wszystko sprowadzi się do tego, że albo będzie się opryskiwać prawidłowo, albo w ogóle nie będzie można tego robić. To jak z receptą od lekarza: stosuj środki tylko wtedy, gdy to konieczne, pod ścisłą kontrolą. Czasy, kiedy po prostu opryskiwało się i czekało, co z tego wyjdzie – już minęły”.
Uważa, że cała branża potrzebuje zmiany sposobu myślenia. „Wielu rolników trzyma się sztywnych harmonogramów i gra na pewniak. Ale widzieliśmy, że da się to robić inaczej – o ile tylko odpowiednio to monitorujesz. Rzadsze opryskiwanie nie oznacza automatycznie większego ryzyka. Wręcz przeciwnie: prawdziwe ryzyko tkwi w niedokładnym stosowaniu środków, na przykład w zbyt małej lub zbyt dużej dawce. To właśnie powoduje szkody”.
Od rolnika do talerza: każdy ma w tym swoją rolę
Ralph mówi, że konsumenci też mają w tym swój udział. „Ludzie chcą, żebyśmy mniej spryskiwali, ale jeśli na ich warzywach pojawi się jakaś plamka, to też nie jest dobrze. Musimy spojrzeć na to realistycznie. To wciąż natura. I dopiero gdy wszyscy to zaakceptujemy, będziemy mogli naprawdę coś zmienić”.
„Wiemy, że BBLeap działa, wiemy, że jest niezawodny i wiemy, że możemy na niego liczyć. To daje nam spokój ducha i pewność co do przyszłości.” – Ralph Vugts
Precyzja jako nowy standard
Ralph postrzega BBLeap inwestycję w przyszłość. „Przepisy zmierzają w kierunku weryfikowanego i kontrolowanego opryskiwania. BBLeap idealnie BBLeap w tę zmianę. A dzięki możliwości rozbudowy o kamery i mapy zadań jesteśmy gotowi pracować jeszcze precyzyjniej”.
Jego wniosek jest jasny: „System jest przyjazny dla użytkownika, precyzyjny i niezawodny. A to daje spokój ducha – co jest chyba najcenniejszą rzeczą, jaką może mieć hodowca”.
Zobacz więcej historii
Kalverboer





